Co roku jesienią uczelnie publikują wolne miejsca na wydziałach, na ktorych było za mało chętnych, by mieć tam komplet. Są to zwykle kierunki mało wartościowe, na ktore potem dostaja sie w drugiej rekrutacji ludzie zbyt słabi w nauce, by dostac sie na wymarzone studia w rekrutacji lipcowej. W tym roku po raz pierwszy w historii Polski mamy miejsca na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny. Czujecie to? Dla kogoś studiowanie medycyny będzie...
