W głowie mi się nie mieści o co cała afera - podobno Brajanki i Dżesiki nie chcą jeść brokułów ani ciecierzycy. Ale o bezmięsne piątki i krzyże na stołówce (lata 90te w mojej szkole) nikt afery nie robił a ja właśnie w piątek miałem ochote jadać mięso. I niech mi ktoś wytłumaczy - dlaczego ryba to nie mięso? (Wybieram specjalizacje do posta - kliknęła mi się „neuropatologia” - przypadek?) Przegłodzić te bachory, to będą jadły...
