Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Z jednej strony, jako posiadaczka zakazanego, wstydliwego i właściwie niepotrzebnego już w obecnej rzeczywistości peselu, jestem jakby za, ale jednak przeciw. Historia w skrócie taka: starsza pani, dokładnie 58- latka, ale nie w stereotypie babci( pozdrawiam tych, którzy wiedzą:)), wytatuowana, w awangardowych okularach, prawdopodobnie nieźle zarabiająca jako pielęgniarka, jedzie sobie na...
