Mam przypadek 57-letniej pacjentki,panna,mieszka samotnie, rodzice zmarli kilka lat temu.Była wcześniakiem, nikle szanse na przezycie.Wychowywana przez nadopiekunczych rodziców,bezwolna,brak inicjatywy,chroniona przez matke od obowiązków.Brat i siosra pacjentki maja swoje rodziny.Po smierci matki w 2000r.pierwsze proby leczenia ambulat. z powodu zab.lękowych.Bala sie wychodzić sama z domu, do pracy i z powrotem wracała tylko z...
