Kilka lat temu miałem crash test i leżałem na OIOM. Ledwo żyłem. Oddwiedzali mnie znajomi. Wielu. Te wizyty były dla mnie bardzo trudne. Walczylem o życie a do tego musiałem mierzyć sie z emocjami tych wszystkich osób. Byłem w stanie wytrzymać 2-3 minuty ich obecności o oni siedzieli niestety znacznie dłużej. Z jednej strony ciezyłem się , że dla tak wielu jestem ważny ale z drugiej nie wyrabiałem dłuższego kontaktu i ich przerażenia. Ledwo...
