Mam pytanie do madrzejszych,co zrobic z onanizujaca sie pieciolatka?Czy karac,mowic,ze tak nie wolno,czy mowic,ze tak nke wolno przy innych,czy nie zweacac uwagi?Nie chcialabym skrsywdzic jej psychiki,albo w ogole wplynac na zahamowanie seksualne?Jak rozmawiac?Bardzo prosze o pomoc.
