Witam, dziś w 5 dobie po porodzie zdjęto mi szew ciągły po nacięciu krocza. Pomimo sporej odporności na ból ostatnią dobę spędziłam leżąc i płacząc - ciągnęło ZA bardzo. Ginekolog postraszył że rana może się rozejść. I tak bym wyrwała to sobie sama bo już depresję łapałam z bólu. Czy faktycznie jest duże ryzyko rozejścia? Na co mam uważać? pozdrawiam i dziękuję
