Witajcie;dziś na dyżurze zapowiada mi się martwe urodzenie donoszonego płodu.(szczegółów nie znam jeszcze).Obecnie jestem tylko lekarzem dyżurnym i z takim tematem mnie zostawiono:) Nikt ze starszych kolegów nie wiedział jakie jest postępowanie.Proszę Was o pomoc jakie są wytyczne?co robić po wywołanym porodzie? Co robi lekarz "neonatolog",a co należy do kompetencji ginekologa?
