Jak to zwykle bywa "pechowe" zdarzenia występują zgodnie z prawami Murphy'ego. Na koniec dnia na klinice "skończyły sie" czyste klamry na trzonowce ale ponieważ pacjent był tylko na wymianę wodorotlenku w kanałach więc planowałam krótka wizytę. Podczas aplikacji wodorotlenku na igle lentulo do kanałów (z. 36) lentulo wypięła się z mikrosilnika i spadła u nasady języka. Zanim zdążyłam zareagować żeby pacjent wypluł - Pan po prostu... przełknął...
