Dziewczynka ma 14 lat. Jest bardzo sympatyczną osobą, bez kompleksów z dobrą sytuacją rodzinną. Napiszcie proszę czy jeżeli zdarzyło się jej podrapać do krwi na czole w maju (w sytuacji dla niej bardzo stresującej-nakrzyczała na nią trenerka) oraz drugi raz w sierpniu rozdrapała do krwi rękę ( jak nakrzyczała na nią mama) to można uznać że dochodzi do samookaleczania? Jeżeli tak to co można poradzić rodzicom oprócz wizyty u psychologa.
