Podyżurowo, hedonistycznie, nieco metafizycznie...

Dziś na dyżurze w SOR miałem topielca. Tzn. nie taki "na amen utopiony", tylko "bardzo prawie". Żeglarze zauważyli kogoś tonącego, więc wzięli kurs na niego - zwłaszcza, że w pewnym momencie przestał machać rękami. Jak dopłynęli, to wyciągnęli - a że znali BLS i widząc, że nie oddycha - zastosowali "oddechy ratownicze" uzyskując powrót oddechu. Wezwali ZRM, ZRM dowiózł bladego, sinawego z GCS 10 pkt. do SOR. Przytomny, oczy...

Komentarze (64)
Lock 8332e4c0b16aa78e829946370023970835bf19f47cc8c4ffe11a6c45d1297c3a
Dostęp do treści serwisu tylko dla zalogowanych lekarzy
Zaloguj się