Ponieważ nie długo urodze zaczęły sie "dobre rady" od rodziny. Wiekszosc odrzucam ale dwie mnie zaciekawily. Jedną jest dla mnie intrygujaca. Mianowicie podawanie od noworodka oprócz piersi marchwianke (woda po rozgotowanej marchewce z własnego ogródka z malutka ilością zmiksowanej tej marchwi) gryzie mi sie to z zaleceniami żywienia, nie potrafię sobie sama wytłumaczyć mech korzystnego działania ale argument mojej rodzicielki ze wszyskie nas...
