Poniżej zamieszczam wypowiedź Pana Jacyny Prezesa NFZ. Co Wy lekarze POZ na to? "Padło hasło dyżury, problemy z obsadą dyżurów. Jestem za tym, żeby nałożyć obowiązek dyżurowania na podstawową opiekę zdrowotną. Nie wiem jak, jaki wymiar, niemniej powinni oni mieć obowiązek obsady dyżurów w nocnej pomocy lekarskiej. Wyłgali się z tego zręcznie, dzisiaj pracują do osiemnastej, żądają skrócenia pracy do szesnastej i tak dalej i tak dalej. Myślę, że po wyborach to jest czas na stoczenie twardej dyskusji z tym towarzystwem. Trochę się sytuacja poprawiła, bo pojawiły się inne organizacje skupiające pracodawców z dziedziny medycyny rodzinnej, mam nadzieję, że te opinie i kierunki działań w tym zakresie się zmienią, niemniej jeden podstawowy element trzeba złamać, zmienić, wprowadzić zapis, który to umożliwi - odbetonować ten rynek pracy, ponieważ dzisiaj mamy właścicieli, którzy zostali tymi właścicielami dwadzieścia lat temu i nie ma żadnego dostępu młodych ludzi do tej specjalizacji, bo ten dostęp jest ograniczony w sposób ekonomiczny. Żeby dzisiaj otworzyć praktykę lekarską lekarza rodzinnego po skończeniu specjalizacji, trzeba by było wziąć, nie wiem, kredyt, można to policzyć, ja myślę że jest to między dwa a trzy miliony złotych. To jest kredyt, który trzeba wziąć, by utrzymać praktykę prywatną do czasu kiedy będzie się miało listę, bo doświadczenia osób, które tworzyły nowe praktyki, myślę tu szczególnie o dyrektorach szpitali powiatowych, są takie, oni, no mieli możliwość sfinansowania takich działań i docelowo to się im opłacało, po prostu działania te wymagały trzech lat, żeby stworzyć listę rzędu 1500 osób na lekarza – dwa minimum. No to w tym czasie trzeba sfinansować swoją działalność, zapłacić pielęgniarki, zapłacić jakąś panią do sprzątania, rejestratorkę i tak dalej i tak dalej. To dzisiaj jest rzeczą oczywistą, że ja się wcale nie dziwię dlaczego nie ma chętnych ludzi młodych do tej specjalności. Bo jako rezydent jakiejkolwiek specjal...