Mlody pacjent (31 lat), dotychczas zdrowy przyjezdza karetka "na sygnale" z powodu prawie-omdlenia, zawrotow glowy. W karetce szybki, regularny puls ok. 160/Min, RR ok 90/50 mmHg. W karetkowym EKG monomorficzna tachykardia z szerokimi zespolami QRS (albo VT np z RVOT albo tach. nadkomorowa z blokiem). Po dostaniu betablokera i.v. brak poprawy. Poniewaz karetka jest juz prawie w szpitalu, lekarz, ktory jest w karetce i zostal wyslany do tego wyjazdu (anestezjolog), widzac, ze pacjent jest wydolny nie decyduje sie na kardiowersje (bardzo slusznie), tylko oddaje pacjenta w nasze rece. Kolega decyduje sie podac jeden po drugim koktajl lekow antyarytmicznych (najpierw adenozyna w celach niby-di...