Problem dotyczy mojej babci. Do tej pory nie miała zbyt wielu kłopotów ze zdrowiem jak na swoje 75 lat. 2 mce temu zaczęły ją męczyć bóle kości piszczelowych, stawów (kolanowe, skokowe, nadgarstki, barki),ale bez zaczerwienienia i obrzęków oraz bóle mięśni. Były ponoć na tyle silne, że babcia zdecydowanie mniej się ruszała. Zaczęła brać aspirynę i po 2 tygodniach dołączyła sie gorączka(max 39,9), która trwa do dziś. Bóle stawowo- mięśniowe pojawiają się teraz w czasie wzrostu temperatury i są nieco słabsze. Zdarzają się dni bez gorączki, do południa z reguły się nie pojawia a po południu rośnie. Poza tym osłabienie, bladość, nocne poty, utrata apetytu, spadek masy ciała koło 2-3 kg. 8 lat temu siostra babci miała podobny problem- gorączka trwała u niej około roku, nie znaleziono przyczyny, ale nie jestem zbyt wtajemniczona w przebieg diagnostyki. Z chorób przewlekłych: -NT dość dobrze kontrolowane ( ...+ ...), -do niedawna nieznaczna niedoczynność tarczycy(+guzki w usg), w tej chwili eutyreoza, -świeżo wykryta cukrzyca typu 2 -refluks żołądkowo-przełykowy -kamica moczowa (kilka lat temu) Zrobiono babci sporo ...