Wątek dotyczy mojej babci, u której niedawno zdiagnozowano dość rozległy guz mózgu okolicy ciemieniowo-potylicznej prawej. Babcię zdyskwalifikowano z leczenia neurochirurgicznego, obecnie przebywa w domu córki, gdzie jest pod opieką hospicjum domowego, jednak na co dzień to ja nią się opiekuję medycznie. Z uwagi na mój brak doświadczenia w leczeniu dożylnym i generalnie brak doświadczenia w leczeniu tak ciężko chorych osób, mam wiele wątpliwości, czy postępuję właściwie, czy można zrobić coś więcej, czy w pewnym momencie lepiej czegoś nie podawać, jakie objawy niepokojące mogą wystąpić i co wtedy zrobić, dlatego bardzo liczę na odzew na Konsylium. Babcia jest wiele lat po zawale mięśnia sercowego, ma wszczepioną zastawkę aortalną, migotanie przedsionków utrwalone, od około 25 lat przyjmuje insulinę z powodu cukrzycy t 2. Od 2 miesięcy niedowład kończyn po stronie lewej, 3x zdarzyły się napady padaczkowe. Od około 2 tygodni zgłasza silne bóle głowy, kilka dni temu zwymiotowała 2 razy, poza tym raczej bez nudności, zjada niewiele, ale dosyć chętnie papki, pije mało do 2 szklanek wody, herbaty. RR 110/65, HŔ około 60/min. Obecne leczenie doustn...