Pacjentka od 2 lat nie wychodzi z domu, zupełna abnegacja, nie myje się, ma urojenia. Córka uzyskała decyzję sądu o przymusowym leczeniu psychiatrycznym (chora nie jest ubezwłasnowolniona), jest orzeczenie biegłego sądowego. Pacjentka nie jest agresywna, ale nie chce słyszeć o leczeniu. Ma również narastające problemy somatyczne. Córka załatwiła na jutro przyjęcie na oddział psychiatryczny (skierowania nie ma, bo "psychiatra nie chciał przyjść do domu". Problem jest z transportem - ktoś ich wysłał w tej sprawie do POZ. Motorycznie sprawna, rodzina podobno nie ma auta, do szpitala 15 km. Pacjentka nieubezpieczona, bo w swej abnegacji nie ch...