Moja córeczka urodzona o czasie 4.lipca, masa ur. 3730, od początku były problemy z karmieniem, laktacja powoli mi się rozkręcała, Mała miała problemy ze ssaniem, w 3.dobie ważyła 3280. Zrobiono jej morfologię, crp (oba wyniki w normie) i bad. ogólne moczu, w którym stwierdzono leukocyty 6-10wpw i pojedyncze bakterie (w szpitalu pobierano do woreczka), po powrocie do domu skontrolowałam jeszcze raz mocz, był wykonany posiew i wyszedł ujemny. Od początku wydawało mi się że Mała jest "leniwa" przy piersi, ciągle bałam się że mam za mało pokarmu ale po 4tyg ważyła 4030g więc ładnie przybrała, niestety później było coraz gorzej, średnio 14g/dobę a przez ostatnie 10dni przybrała 100g, 3dni temu ważyła 4915g w przyszłym tygodniu będzie miała 3mce i podejrzewam że będzie ważyć ok 5kg. Karmię ją tylko piersią (oprócz tego dostaje witaminy i ... 30) i mała się ładnie przystawia, karmienie trwa 10-15minut ale Hania nie ssie zbyt aktywnie, staram się ją pobudzać gdy przysypia ale i tak wydaje mi się że zjada niewiele. Sama z siebie też nie sygnalizuje że jest głodna, czasem wydaje mi się że ona nigdy nie czuje głodu i zastanawiam się po jakiej przerwie od karmienia i czy w ogóle uruchomiłby się u niej instynkt samozachwawczy, czasem w to szczerze wątpię:) Poza tym jest zdrowa, radosna, aktywna, bardzo kontaktowa, pięknie się rozwija, rzadko płacze, przespałaby całą noc gdybym jej nie budziła. Nie ma dolegliwości brzuszkowych, kupka co 2 dni, żółta, rzadka, o dość kwaśnym zapachu, z pasmami śluzu. Nie ulewa jakoś szczególnie. Razem z mężem jesteśmy wysocy, Hania też jest długa ale bardzo szczupła, we wtorek byłam z nią na szczepieniu i w porównaniu do pop...