18-letni chłopak, somatycznie nieobciążony niczym, bez nałogów, ambitny młody człowiek, wychowany przez bardzo mądrą i kochającą samotną matkę /ojciec porzucił ich, jak dziecko miało 3 lata/. Chłopak nad wiek dojrzały, poukładany, zdaje międzynarodową maturę tej wiosny, startuje na zagraniczne uczelnie. Uczył się z sukcesami przez ostatnie lata w wymagającym liceum, a teraz doszedł do ściany. Będę z nim rozmawiać jutro, na razie rozmawiałam z siostrą matki /bardzo bliskie, wspierające relacje/. To ona poprosiła mnie o pomoc /prywatnie się przyjaźnimy/. Młodzieniec sam przyszedł do najbliższych z prośbą o radę, co dalej, z dużą samoświadomością. Mówił "ja sobie nie radzę", "nie mam na nic siły", "...