Na niedawnej interwencji w ramach Zespołu Ratownictwa Medycznego S, gdzie zostałem wezwany do pacjenta lekko podpitego, bez urazu, normalnie chodzącego, odpowiadającego na pytania składnie i logicznie, nie zgłaszającego żadnych dolegliwości, zacząłem zadawać policji pytania o naturę i uzasadnienie wezwania. Wyjaśniłem, że w mojej ocenie wezwanie jest nieuzasadnione, gdyż nie tylko nie ma stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego (który jako przeszkoleni w Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy policjanci powinni być w stanie rozpoznać gdy go zobaczą), ale w ogóle pacjent nie miał żadnego problemu zdrowotnego. Poza wypiciem ćwiartki pod płotem... W odpowiedzi usłyszałem, że oni mają taki obowiązek (tak im nakazano) wezwać karetkę do każdego upojonego, bo oni nie mogą go wziąć do radiowo...